PET (Pozytronowa/Pozytonowa Tomografia Emisyjna) jest metodą obrazowania z wykorzystaniem pierwiastków promieniotwórczych emitujących pozytony.
Podstawową a zarazem najbardziej niezwykłą cechą obrazu pozytonowego jest odzwierciedlenie procesów fizjologicznych lub patologicznych zachodzących w organizmie na poziomie pojedynczej komórki. Podając odpowiedni radiofarmaceutyk, czyli substancję związaną z pierwiastkiem emitującym pozytony jesteśmy w stanie zobrazować przemiany, jakim podlega on w żywym organizmie. Tak, więc obraz, który oglądamy mówi przede wszystkim o funkcji. Nie jest to przedstawienie struktur anatomicznych jak np. w obrazach z tomografu komputerowego lub rezonansu magnetycznego (CT, MRI). Większość radiofarmaceutyków to substancje codziennie wykorzystywane przez organizm (na przykład glukoza) lub ich analogi. Dzięki temu możliwe jest uwidocznienie i zlokalizowanie nieprawidłowości już na poziomie komórki lub grupy komórek, nawet, jeśli anatomicznie dany fragment narządu niczym nie różni się od otaczających tkanek.
Jak powstają pozytony?
Pierwiastki promieniotwórcze to atomy, które posiadają nadmiar energii. Aby przejść do stanu podstawowego (czyli stanu równowagi energetycznej) muszą pozbyć się tego nadmiaru, co odbywa się drogą emisji różnych form energii, między innymi pozytonów. Pozyton jest korpuskularną formą energii, to znaczy, że posiada masę. Jego masa i ładunek są identyczne jak elektronu z tą różnicą, że elektron posiada ładunek ujemny, a pozyton – dodatni. Pozytony powstają z rozpadu protonów znajdujących się w jądrze atomu. Po rozpadzie w jądrze atomu pozostaje powstały z protonu neutron, natomiast pozyton i cząstka nie posiadająca masy (antyneutrino) emitowane są na zewnątrz. Droga, którą przebywa pozyton zależy między innymi od otaczającego środowiska. W tkankach ludzkich odległość ta zwykle nie przekracza 2 mm. Po utracie części energii kinetycznej pozyton zderza się z elektronem krążącym po orbicie innego atomu. Podczas zderzenia uczestniczące w nim elektron i pozyton ulegają anihilacji, czyli tracą masę, która wraz z ich energiami przekształcona zostaje w dwa kwanty promieniowania, każdy o energii 511 KeV (kiloelektronowoltów), poruszające się w przeciwnych kierunkach. Właśnie te kwanty promieniowania „widzi” skaner PET.

GE Healthcare